Przerwane milczenie, Charlotte Link
Moje pierwsze spotkanie z niemiecką królową kryminałów, czyli z Charlotte Link, zaliczam do udanych. Z premedytacją sięgnęłam po tytuł, który nie jest jej najlepiej ocenianą książką, a i tak mi się podobało. Poza tym to miłe uczucie wiedzieć, że kolejne będą jeszcze lepsze :)
W Przerwanym milczeniu autorka zabiera nas na wakacje do południowej Anglii, a konkretnie do położonego na uboczu starego domu w miejscowości Stanbury. Towarzyszymy grupce sześciorga Niemców (trzech małżeństw) podczas ich tradycyjnego wypadu na prowincję. Trzon grupy tworzy trzech mężczyzn, przyjaciół ze szkolnej ławy: Aleksander, Leon i Tim. Towarzyszą im żony, czyli odpowiednio Jessica, Patricia i Evelin oraz dwie córeczki Patricii i Leona i nastoletnia córka Aleksandra z pierwszego małżeństwa. Zapowiadają się sielskie dni, jednak już od pierwszych stron wiemy, że między przyjaciółmi panuje napięta atmosfera, która aż kipi od tajemnic i niedomówień. Jednocześnie łączy ich wyjątkowa więź i wzajemne przywiązanie, które sprawia, że cała grupa każde ferie i wakacje spędza wspólnie.
Całą historię poznajemy towarzysząc Jessice, która ostatnia dołączyła do grupy i mimo wielu wspólnie spędzonych dni, nie czuje się w pełni komfortowo w obecności pozostałych. Jednocześnie stwierdza, że Aleksander w towarzystwie przyjaciół zachowuje się inaczej niż w domu, co nie pozostaje bez wpływu na wzajemne stosunki małżeńskiej pary.
Pewnego popołudnia po tradycyjnym, kilkugodzinnym spacerze w towarzystwie psa Barneya, Jessica wraca do domu i zastaje tam krwawą scenę jak z najgorszego horroru. Nie będę zdradzać więcej, w końcu mamy do czynienia z kryminałem....
Rozpoczyna się poszukiwanie mordercy, a dla Jessici jest to jednocześnie czas odkrywania tajemnic z przeszłości. Niewątpliwym atutem powieści jest jej atmosfera, świetnie przedstawione sylwetki bohaterów oraz wartka akcja. Co mi przeszkadzało? Niedbałe tłumaczenie i korekta, która nie wychwyciła wielu stylistycznych i gramatycznych błędów. Znam bardzo dobrze niemiecki i w przypadku wielu zdań z powieści mogłam się dokładnie domyślić, jak wyglądało oryginalne zdanie przed tłumaczeniem. Sporo w książce tzw. kalek językowych oraz konstrukcji gramatycznych, których w języku polskim się nie używa. Mój ulubiony przykład to słowo "śniadanić", które w tekście pojawiło się dwa razy (!). Przeszkadza to w odbiorze i na dłuższą metę drażni. Mam nadzieję, że pozostałe książki Link zostały staranniej zredagowane. Na półce mam jeszcze dwie i z pewnością po nie sięgnę.
Ocena: 4/6

WYZWANIE 2013
Książki z mojej półki
Przeczytanych: 3
Zostało: 22
W Przerwanym milczeniu autorka zabiera nas na wakacje do południowej Anglii, a konkretnie do położonego na uboczu starego domu w miejscowości Stanbury. Towarzyszymy grupce sześciorga Niemców (trzech małżeństw) podczas ich tradycyjnego wypadu na prowincję. Trzon grupy tworzy trzech mężczyzn, przyjaciół ze szkolnej ławy: Aleksander, Leon i Tim. Towarzyszą im żony, czyli odpowiednio Jessica, Patricia i Evelin oraz dwie córeczki Patricii i Leona i nastoletnia córka Aleksandra z pierwszego małżeństwa. Zapowiadają się sielskie dni, jednak już od pierwszych stron wiemy, że między przyjaciółmi panuje napięta atmosfera, która aż kipi od tajemnic i niedomówień. Jednocześnie łączy ich wyjątkowa więź i wzajemne przywiązanie, które sprawia, że cała grupa każde ferie i wakacje spędza wspólnie.
Całą historię poznajemy towarzysząc Jessice, która ostatnia dołączyła do grupy i mimo wielu wspólnie spędzonych dni, nie czuje się w pełni komfortowo w obecności pozostałych. Jednocześnie stwierdza, że Aleksander w towarzystwie przyjaciół zachowuje się inaczej niż w domu, co nie pozostaje bez wpływu na wzajemne stosunki małżeńskiej pary.
Pewnego popołudnia po tradycyjnym, kilkugodzinnym spacerze w towarzystwie psa Barneya, Jessica wraca do domu i zastaje tam krwawą scenę jak z najgorszego horroru. Nie będę zdradzać więcej, w końcu mamy do czynienia z kryminałem....
Rozpoczyna się poszukiwanie mordercy, a dla Jessici jest to jednocześnie czas odkrywania tajemnic z przeszłości. Niewątpliwym atutem powieści jest jej atmosfera, świetnie przedstawione sylwetki bohaterów oraz wartka akcja. Co mi przeszkadzało? Niedbałe tłumaczenie i korekta, która nie wychwyciła wielu stylistycznych i gramatycznych błędów. Znam bardzo dobrze niemiecki i w przypadku wielu zdań z powieści mogłam się dokładnie domyślić, jak wyglądało oryginalne zdanie przed tłumaczeniem. Sporo w książce tzw. kalek językowych oraz konstrukcji gramatycznych, których w języku polskim się nie używa. Mój ulubiony przykład to słowo "śniadanić", które w tekście pojawiło się dwa razy (!). Przeszkadza to w odbiorze i na dłuższą metę drażni. Mam nadzieję, że pozostałe książki Link zostały staranniej zredagowane. Na półce mam jeszcze dwie i z pewnością po nie sięgnę.
Ocena: 4/6

WYZWANIE 2013
Książki z mojej półki
Przeczytanych: 3
Zostało: 22
Polecam Charlotte Link jako fanka i miłośniczka jej twórczości :) Cieszę się, że "przerwane milczenie" przypadło Ci do gustu choć faktycznie nie jest arcydziełem. A jakie masz książki na półce tej autorki?
OdpowiedzUsuńNa półce czekają "Dom Sióstr" i "Ostatni ślad", natomiast jej najnowszą powieść "Inne dziecko" poznałam w wersji filmowej (mieszkam w Niemczech i tu film ten był wyświetlany kilka tygodni temu w telewizji).
UsuńPozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPierwsza powieścią Charlotte Link jaką przeczytałam to "Dom sióstr"
Byłam nią oczarowana i szybko sięgnęłam po następną. Tym razem był to "Obserwator"
Też niezła, ale bardziej wciągnęła mnie ta pierwsza. W planach mam przeczytanie
wszystkich jej utworów :)
Pozdrawiam:)
"Dom sióstr" kupiłam jak tylko książka została ponownie wydana w Polsce. Nie przeczytałam jej jeszcze, ale co się odwlecze...
UsuńPozdrawiam również!