Tajemnica, Philippe Grimbert

Na ostatniej stronie Tajemnicy autor wyznaje czytelnikom, że jego książka to grobowiec, jaki ofiarował swojemu bratu Simonowi. Bratu, którego nie dane mu było poznać.
I faktycznie tak jest. Czytelnik otrzymuje niewielkiej objętości książeczkę - jej lektura zajmuje 2-3 godziny. Jest to bardzo intymna relacja autora z czasów dzieciństwa, nad którym ciążyła ogromna tajemnica.
Opowiadana historia rozpoczyna się całkiem niewinnie, choć już na pierwszej stronie czytamy, że w życiu małego Philippa wszystko jest inne, niż się wydaje. Dorastamy razem z nim i powoli, początkowo jedynie z urywanych wątków, a potem z konkretnych opowieści poznajemy wojenną historię rodziców Grimberta. Jest to historia młodych Żydów mieszkających w Paryżu, których wojenny, tragiczny los jest przykładem losów ponad 13 tysięcy osób, którzy przy udziale francuskiej policji zostali w lipcu 1942 roku wysłani do Auschwitz. Zbrodnia ta została w całości przygotowana i przeprowadzona przez francuską policję.
W przypadku wspomnień wojennych, biografii czy relacji świadków zawsze mam problem z oceną danej książki. Opisywane w nich tragiczne wydarzenia napisało przecież życie i dlatego niełatwo jest je oceniać, bo to trochę tak, jakby oceniać czyjeś życie. W tym przypadku jest podobnie: moja ocena odnosi się tylko i wyłącznie do warstwy literackej, a nie do treści Tajemnicy.
Ocena: 4/6
P.S.
W oparciu o tragiczne wydarzenia z lipca 1942 Tatiana de Rosnay napisała książkę pt. Klucz Sary, na której podstawie w 2010 roku nakręcono film o tym samym tytule z fantastyczną Kristin Scott Thomas w roli głównej.
Nie miałam okazji przeczytać książki, ale film widziałam i gorąco polecam. Mną bardzo wstrząsnął i do dziś od czasu do czasu o nim myślę.
Komentarze
Prześlij komentarz