Pory roku, Borys Akunin

Na pierwszych stronach powieści poznajemy Wierę. Młoda rosyjska lekarka, specjalistka w dziedzinie geriartii, przyjeżdża na staż do położonego we Francji domu spokojnej starości "Pory roku", którego wszyscy pensjonariusze pochodzą z Rosji. Jej zadaniem jest zapoznanie się z funkcjonowaniem tego nowoczesnego przybytku oraz stosowanymi tu metodami leczenia i opieki nad osobami starszymi. Wyjazd finansuje fundacja, dla której pracuje Wiera. Jej szef zamierza, przy pomocy młodej kobiety, stworzyć w Rosji całą sieć nowoczesnych domów opieki przeznaczonych dla zamożnych klientów.
Na miejscu Wiera spotyka nie tylko mieszkańców domu, z których każdy ma swoje dziwaczne przyzwyczajenia, ale także pracowników i wyjątkową pacjentkę. W pokoju sąsiadującym z apartamentem Wiery leży Aleksandryna, założycielka ośrodka, od lat pogrążona w śpiączce. Narrator sugeruje nam, że umysł kobiety jest całkowicie sprawny, a uwięzienie w martwym ciele sprawia, że rozwija inne zmysły: słuch i węch. Aleksandryna godzinami zagłębia się we wspomnieniach swojego barwnego życia: młodości w ogarniętym rewolucją Piotrogrodzie, lat spędzonych w egzotycznej Mandżurii, wyprawy, podczas której poznaje sekret długowieczności oraz wielkiej miłości do Dawida. Prowadzona w pierwszej osobie narracja jest bardzo osobista: przypomina spowiedź, albo opowieść skierowaną do najbliższej osoby.
Pory roku to powieść piękna, napisana poetyckim językiem, przepełniona ciepłem i skłaniająca do refleksji nad ludzkim losem. Jest to książka, którą świetnie się czyta i dlatego polecam ją nie tylko miłośnikom rosyjskich klimatów, ale wszytkim, którzy kochają dobre powieści.
Ocena: 5/6
W związku z ogromem pracy i niewielką ilością wolnego czasu na pisanie mam spore zaległości w blogowaniu...
ALE powoli będę je nadrabiać :) Kolejne trzy książki, które opiszę, to zaległe lektury urlopowe. Jak już się z nimi uporam, będą relacje z dwóch inspirujących spotkań z wspaniałymi pisarkami G.P. oraz J.B. oraz, na rozgrzewkę w mroźne dnie, wspomnienia z wakacji.
Czekam na wspomnienia z wakacji szczególnie :D A Akunina lubię, więc i po tę książkę chętnie sięgnę.
OdpowiedzUsuńBędą, będą :) W najbliższy wolny weekend. Obiecuję :)
UsuńA powieść polecam!
Braki z Akunina odhaczone ;)
OdpowiedzUsuńFajnie u ciebie, zwarte, lakoniczne recenzje, jak dla mnie w punkt w tej chwili.
Pozdrawiam
Tzn.? Co masz na myśli pisząc odhaczone? Dopisałaś tytuł do listy, czy już czytałaś? :)
UsuńDziękuję za miłą opinię - witam u siebie i zapraszam do dyskusji o książkach.
Pozdrawiam serdecznie!