Posty

Jeden dzień, David Nicholls

Obraz
Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron tej powieści dopadło mnie dziwne wrażenie: ja już tę historię skądś znam.... Uczucie to pogłębiało się z każdym kolejnym rozdziałem. Aż w końcu znalazłam w internecie trailer filmu w reż. Lone Scherfig nakręconego na podstawie książki. I niestety nic się wyjaśniło. Nabrałam jedynie pewności, że filmu nie widziałam. Irytujące uczucie literackiego déjà-vu pozostało. Tak sobie teraz myślę, że to wrażenie powtarzalności zrodziło się z ilości obejrzanych tzw. komedii romantycznych. Nie, żeby ich były jakieś zastraszające ilości, ALE jakieś tam były. A schemat: mądra, wierna i na smierć zakochana versus szalony, niezaspokojony seksualnie wieczny chłopiec nie jest zbyt oryginalny, więc siłą rzeczy już go pod takim czy innym tutułem poznałam. W sumie to nic strasznego, choć przyznam, że odebrało mi to nieco radości z czytania. Ale do rzeczy. Emma i Dexter znają się ze studiów. Bliżej poznają się w noc po rozdaniu dyplomów. Niby nie doszło między nimi ...

Bratysława, Balaton, Budapeszt

Obraz
Druga połowa naszej tegorocznej wakacyjnej podróży miała bardziej miejski charakter. Po tygodniu spędzonym w Tatrach wyruszyliśmy pociągiem do Bratysławy. Tam spędziliśmy jeden dzień. Niby niewiele, ale jak na pierwszy raz wystarczyło. Słowacka stolica jest dość niewielkim miastem (ma ok. 430 tysięcy mieszkańców), którego stare miasto można zwiedzić na piechotę w kilka godzin. A spacer taki sprawia wiele radości, zwłaszcza, że sporo tu ciekawych historycznych budowli, placów i deptaków. Stare kamienice, pałace oraz zabytkowe Kaffehäuser przypominające czasy rozkwitu miasta w osiemnastym wieku, kiedy Bratysława była jednym z ważniejszych miast Królestwa Węgier i przeżywała intensywny rozwój. Liczne restauracje i kawiarnie z pysznym jedzeniem zachęcają do zrobienia przerwy i naładowanie akumulatorów – czegóż ciekawski turysta może chcieć więcej...   Budynek starego Ratusza w centrum miasta Teatr, a nad nim dwie tęcze (ta z lewej prawie niewidoczna) UFO przy moście nad Du...

Zdarzyło sie pierwszego września (albo kiedy indziej), Pavol Rankov

Obraz
Książka, którą przywiozłam z tegorocznych Targów Książki w Warszawie. A konkretnie ze stoiska wydawnictw Czeskie i Słowackie Klimaty, gdzie niezwykle miła pani polecała ją gorąco i solennie obiecywała, że powieść na pewno mi się spodoba, bo jest po prostu dobra. Jej łagodne perswazje trafiły na podatny grunt i uległam... I dobrze zrobiłam: ta pierwsza w moim życiu powieść słowacka była jak znalazł na pierwszy urlop na Słowacji. Tym większa była radość, gdy podczas lektury okazało się, że bohaterowie także odwiedzają Tatrzańską Łomnicę i Stary Smokowiec. Głównych bohaterów Rankov stworzył czworo: trzech przyjaciół Węgra Jana, Żyda Gabriela i Czecha Petera oraz kobietę ich życia Słowaczkę Marię. Całą grupę poznajemy upalnego pierwszego września 1938, kiedy jako rozemocjonowani trzynastolatkowie organizują między sobą zawody pływackie o Marię. Nie wiedzą jeszcze, jak symboliczne dla ich całego przyszłego życia będą to zmagania... Niebawem wielka światowa polityka dotrze do ich pro...

Źródło Odry i Tatry Słowackie

Obraz
Naszym głównym celem podczas tegorocznego letniego urlopu były Słowackie Tatry, w których spędziliśmy tydzień czasu. Kolejne siedem dni to podróż, głównie koleją, rzadziej autobusami, przez Czechy, Słowację i Węgry. Na początek chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z Ołomuńca oraz z Tatr i ich okolic. Ołomuniec jest miastem uniwersyteckim we wschodniej części Czech, historyczną stolicą Moraw. Tutejsze, przepięknie zachowane Stare Miasto jest drugim, po centrum Pragi, największym zespołem zabytkowym w Czechach. I niestety bardzo niedocenianym turystyczne. A szkoda. Szczerze zachęcam do wycieczki do tego miasta - to idealny cel na weekendowe wypady. Miasto można zwiedzić na piechotę w ciągu kilku godzin. Panuje tu bardzo miła atmosfera, zdominowana przez studentów. Na odkrycie czeka sporo interesujących zakamarków oraz kilka restauracji, 3 minibrowary, kawiarnie i winiarnie z bardzo atrakcyjnymi ofertami. Widok na stare miasto z wieży ratuszowej. Jednak głównym powodem dla którego z...

Erynie, Marek Krajewski

Obraz
To moje drugie, po Śmierci w Breslau, spotkanie z twórczością Marka Krajewskiego. I muszę przyznać, że zaliczam je do udanych. Przekonał mnie odtworzony przez niego klimat przedwojennego Lwowa, polubiłam komisarza Popielskiego i jego niekonwencjonalne metody śledcze oraz frapujące perypetie rodzinne. Lwów, maj 1933 roku. Komisarz Edward Popielski składa pisemny wniosek o przeniesienie w stan spoczynku. W tym samym czasie popełniona zostaje okrutna zbrodnia. Ktoś w bestialski sposób zabija małego chłopca. Wszyscy mieszkańcy miasta są zgodni: jedynym, który jest w stanie schwytać takiego zwyrodnialca jest właśnie Popielski. Rozpoczyna się wyścig z czasem, sprawdzanie poszlak i nie zawsze legalna współpraca z przeróżnymi "osobowościami" lwowskiego półświatka. Akcja nabiera tempa gdy kolejny mały chłopiec staje się ofiarą szaleńca. Tym razem dziecko uszło z życiem, ale połamano mu obie nogi... Komisarz Popielski angażuje całą swoją energię w schwytanie sprawcy, z którym stanął ...

Ekspedycja Kolitz, Katarzyna Rygiel

Obraz
Powieść Katarzyny Rygiel to całkiem niezła przygodówka, w sam raz na leniwe letnie popołudnia. W tle pobrzmiewa wspomnienie Nienackiego: są stare ruiny, ukryty skarb, historyk-poszukiwacz oraz grupka przyjaciół w rolach głównych bohaterów. Wątek archeologiczno-przygodowy mocno się tu miesza z romantycznym oraz kryminalnym. Mimo, iż autorce nie udało się zrównać z Mistrzem Nienackim, po jej książkę, jeśli wpadnie Wam w ręce, zdecydowanie można sięgnąć. Jest upalne lato. Do wsi na pomorzu przyjeżdża grupa studentów archeologii, by pod kierownictwem Piotra zbadać odkryte podczas prac remontowych kościoła stare grobowce oraz ich zawartość. Po kilku dniach do grupy dołącza była partnerka Piotra piękna, rudowłosa antropolożka Ewa, w ślad za Ewą do Kolic trafia jej były mąż... W trakcie poszukiwań w kościele odnaleziony zostaje dziennik Otto Kleista, który niecałe sto lat wcześniej trafił na ślad tajemnicy i wiedzę tę wkrótce przypłacił życiem. Nasi bohaterowie szukają więc...

Tajemnica, Philippe Grimbert

Obraz
Na ostatniej stronie Tajemnicy autor wyznaje czytelnikom, że jego książka to grobowiec, jaki ofiarował swojemu bratu Simonowi. Bratu, którego nie dane mu było poznać. I faktycznie tak jest. Czytelnik otrzymuje niewielkiej objętości książeczkę - jej lektura zajmuje 2-3 godziny. Jest to bardzo intymna relacja autora z czasów dzieciństwa, nad którym ciążyła ogromna tajemnica. Opowiadana historia rozpoczyna się całkiem niewinnie, choć już na pierwszej stronie czytamy, że w życiu małego Philippa wszystko jest inne, niż się wydaje. Dorastamy razem z nim i powoli, początkowo jedynie z urywanych wątków, a potem z konkretnych opowieści poznajemy wojenną historię rodziców Grimberta. Jest to historia młodych Żydów mieszkających w Paryżu, których wojenny, tragiczny los jest przykładem losów ponad 13 tysięcy osób, którzy przy udziale francuskiej policji zostali w lipcu 1942 roku wysłani do Auschwitz. Zbrodnia ta została w całości przygotowana i przeprowadzona przez ...