Inna dusza, Łukasz Orbitowski

Książka została wydana przez Wydawnictwo Od deski do deski Tomasza Sekielskiego, w serii Na F/Aktach. Jest to oparta na autentycznych wydarzeniach opowieść o pewnym morderstwie. A właściwie o dwóch.
Głównym bohaterem książki jest Krzysiek. Krzysiek pochodzi z patologicznej rodziny: jego ojciec jest notorycznym pijaczkiem, a matka pasywnie towarzyszy nałogowi męża. W maleńkiej kawalerce w bloku jest biednie i brudno, a codzienność Krzyśka zależna jest od humoru i stopnia upojenia jego ojca. Chłopak przyjaźni się z Jędrkiem, młodym i przystojnym byczkiem z dobrej rodziny. Choć ojciec Jędrka krzywo na tę nierówną socjalnie przyjaźń patrzy, chłopaki spędzają ze sobą każdą wolną chwilę. No i jest jeszcze Darek, kuzyn Jędrka. Też z dobrego domu. Teraz już trio jest kompletne. Do czasu.
Orbitowski bardzo szczegółowo opisuje codzienność swoich bohaterów. Niemalże godzina po godzinie towarzyszymy im w mniej lub bardziej sensownych zajęciach. Autor pozwala nam wniknąć do młodzieńczego świata siłowni, współzawodnictwa i pierwszych kontaktów cielesnych.
Powieść jest bardzo dobrze napisana, choć przyznaję, że po pierwszych stu stronach czytanych niemalże na bezdechu, zaczęło mi się nieco dłużyć i nużyć. To pewnie tak dłużyły cię chłopakom popołudnia w Bydgoszczy...
Wykreowany przez Orbitowskiego świat przeraża: zamknięta społeczność blokowiska, powierzchowność międzyludzkich kontaktów i wszechobecna obłuda. Dorośli którzy nie rozumieją i nie znają swoich własnych dzieci: nie pytając ich o zdanie, zmuszają je do realizacji własnych niespełnionych marzeń. Te naciski w połączeniu z błyskawicznie zmieniającą się rzeczywistością sprawiają, że w młodych rodzi się frustracja i pragnienie, by własne życie urządzić inaczej. Czasami ta frustracja motywuje do szukania własnej drogi, a czasami prowadzi do tragedii.
Nic w Innej duszy nie jest oczywiste. Żadna z postaci nie jest jednowymiarowa. Czytelnik dostaje zaproszenie od autora do wyrobienia sobie własnego zdania i poszukania własnej odpowiedzi na pytanie: dlaczego?
Ocena: 5/6
A to przyznam, ze bardzo mnie zaskoczyłaś. Nie czytałam, choć nawet przymierzałam się do tej książki, ale uważałam, że będzie hmmm w najlepszym razie przeciętna. A tu taka niespodzianka.
OdpowiedzUsuńNo nie, przeciętna nie jest na pewno. Bardzo dużo w niej treści - myślę, że każdy wyciągnie z niej inne wnioski. Warto się przekonac.
Usuń